niedziela, 24 sierpnia 2014

Portecix

Dostałam "zlecenie" na portret. Siedzę już nad nim trochę, posiedzę jeszcze trochę, ale to co najważniejsze już jest. Zawszę boję się robiąc portret, żeby kogoś nie urazić wyolbrzymiając jakąś niefortunną cechę, co faktycznie na początku dość często się zdarzało, teraz nie ma to miejsca. Nie wiem jak to ująć, ale takie najzwyklejsze portrety uważam trochę za pewnego rodzaju wypaczenie. Ogólnie rzecz biorąc, ktoś kto potrafi odzwierciedlić na kartce papieru to co widzi przed sobą jak najbardziej dokładnie, fotograficznie, dla ogółu jest już artystą nie do przebicia. Faktycznie, potrzeba dużo wprawy, oka, talentu i w ogóle tego wszystkiego do narysowania kogoś/czegoś superrealistycznie, ale w tworzeniu niezupełnie chodzi o to. Tworzenie to powstawanie czegoś nowego, innego, więc przerysowanie kogoś na kartkę to przecież nie to. Rysując, malując etc. należy zawrzeć cząstkę siebie, nie odzwierciedlić rzeczywistość jak to powszechnie się uważa. I piszę to tu, bo sama jeszcze niedawno nie wiedziałam o co chodzi. I nadal próbuję to rozgryźć, mam nadzieję, że studia mi w tym pomogą. W każdym razie nawet próbując jak najwierniej oddać rzeczywistość próbuję dodać coś od siebie, próbuję. I mam w tej chwili tak dużo myśli, które chciałabym tu napisać, ale nie bardzo wiem, w którym miejscu co zawrzeć, umieścić i jak ubrać w słowa, to chyba jeden z tych wieczorów, kiedy powinnam sobie odpuścić pisanie, ale tak bardzo chciałabym coś napisać, że nie mogę, wiecie o co chodzi? I wgl wielki pokłon dla tych, którzy potrafią wręcz hiperrealistycznie nakreślić portrety, bo to na prawdę nie proste, trzeba mieć bardzo dobrze opracowany warsztat blabalbalblala. W pewnym momencie do tego dążyłam, teraz staram się jak mogę jeśli robię jakieś prace dla kogoś, na zamówienie, prezent itd., bo wiem, że większość właśnie tego oczekuje, ale myślę, że w przyszłości będą trochę bardziej "moje" co nie znaczy, że nie chcę opanować hiperrealizmu. Jej, co ja tworzę, powinnam iść już spać. Macie takie super artystyczne zdjęcie z moimi ekstra ołówkami i namiastką tego co teraz robię. Całą pracę wstawię jak dokończę i uzyskam od tej miłej Pani zgodę na upublicznienie jej wizerunku ;)

wtorek, 12 sierpnia 2014

No cześć



Pomysł tego bloga zrodził się, sama zastanawiam się z jakiego powodu. Nie wiem czy po prostu chcę się pochwalić tym co robię, czy po prostu mi się nudzi, ale podejrzewam, że chcę się podzielić swoimi pomysłami. Nie wiem czy jak zacznę studia będę miała czas na takie fanaberie, ale może teraz będzie zabawnie. Zajmę sobie trochę czasu, żeby pokazać czym zajmuję sobie czas. Przy okazji może podzielę się swoimi dziwnymi gustami i dziwną muzyką.

http://marywhois.deviantart.com/

Zapraszam tu, tu dużo moich prac, dużo starych prac, dużo nowych. 

Myślałam, że może będę tu dodawała tylko nowe rzeczy, ale tak sobie teraz myślę, że może wcale nie. Jakieś refleksje na temat moich wcześniejszych "twórczości"  też raczej będę zamieszczała. Boże, tak sobie myślę, że tu będzie wszystko.

W ogóle nie mogę ogarnąć tego nagłówka. Zrobiłam go jakiś czas temu, już mi się nie podoba, coś muszę wymyślić, jest zdecydowanie za mdły. I za duży. Nie ogarniam wymiarów na bloggerze.


Dzisiaj zawzięłam się i dokończyłam koszulkę, którą robiłam już chyba z tydzień. Ma być tylko taką pokazówką do wystawienia w sklepie, żeby uwidocznić, że jest możliwość zamówienia u mnie jakiegoś takiego cudeńka. Miło by było, gdyby się ktoś skusił. W sumie ta też jest na sprzedaż, po promocyjnej cenie jako, że to pokazówka. Także jakby ktoś chciał, proszę bardzo, bierzcie.

I tak chyba w najbliższych dniach zabiorę się w końcu za jakieś obrazy na moje ściany w pokoju, bo aż wstyd, że tu tak pusto. Mam już w głowie mały zarys, pochwalę się jak zrobię już projekty.

Chciałabym dokończyć jeden obraz, co mi nie wychodzi totalnie. Brak jakiejś chęci. A zaczęłam już kolejny, który już zaczął mnie wkurzać.

No nic.
Z fartem Maleństwa, i mam nadzieję, że do zobaczenia :)